Najnowsze wpisy w katalogu

Wyposażenie Łodzi I Statków


Firma Handlowo Usługowa Wodniak Mariusz Krajczewski działa w branży wodnego sprzętu ratunkowego od 1986 roku. Specjalizujemy się w kompleksowym wyposażaniu jednostek pływających w sprzęt ratunkowy i asekuracyjny.Dostarczamy wyposażenie ratunkowe i asekuracyjne na statki śródlądowe,jachty żaglowe,łodzie motorowe i promy rzeczne.Oferujemy kamizelki ratunkowe dla żeglarzy i motorowodniaków,kamizelki asekuracyjne na skutery wodne i narty wodne,kamizelki asekuracyjne na kajaki i spływy kajakowe,koła ratunkowe SOLAS na statki i jachty,pasy ratunkowe solas na potrzeby żeglugi morskiej i śródlądowej,rzutki ratunkowe na kąpieliska,pływaki ratunkowe z uznaniem PRS-u na statki pasażerskie,kamizelki pneumatyczne .Od 20 lat naszymi odbiorcami są firmy żeglugowe,armatorzy statków pasażerskich,armatorzy prywatni,kluby żeglarskie z całej Polski,kluby kajakowe,stocznie jachtowe,wypożyczalnie kajaków i sprzętu wodnego,organizatorzy spływów kajakowych w Polsce i na Litwie.Wykonujemy przeglądy techniczne łodzi motorowych,wydajemy Certyfikaty PZMWiNW.Prowadzimy stację legalizacji i atestowania wodnego sprzętu ratunkowego/koła ratunkowe,pasy ratunkowe i kamizelki ratunkowe/ na potrzeby żeglugi śródlądowej.Wystawiamy świadectwo badania uznawane przez PRS i Urzędy Żeglugi Śródlądowej.W sezonie letnim organizujemy kursy motorowodne na patent sternika motorowodnego i starszego sternika motorowodnego. Zapraszamy do Firmy Wodniak. Kupując u nas, kupujesz w legalnie działającej firmie. CENY DUŻO NIŻSZE OD SKLEPÓW ŻEGLARSKICH I HURTOWNI ŻEGLARSKICH ! Jako nieliczni w kraju zajmujemy się legalizacją i atestowaniem pasów ratunkowych,kół ratunkowych na potrzeby żeglugi śródlądowej. Posiadamy Świadectwo Uznania na wykonywanie tych usług wydane przez Polski Rejestr Statków w Gdańsku. Zakres uznania obejmuje: 1. Naprawa i legalizacja kół ratunkowych zamkniętych. 2. Naprawa i legalizacja kamizelek ratunkowych. 3. Naprawa i legalizacja kamizelek asekuracyjnych. 4. Naprawa i legalizacja pasów ratunkowych. Jesteśmy producentem sondy drewnianej do mierzenia głębokości nurtu na rzekach i jeziorach. Odbiorcami tego produktu są armatorzy statków śródlądowych. Materiał: drewno klejone Długość: 4 m Średnica: 40 mm

Motorowodniacy z Bydgoszczy


Siedzibą klubu jest stalowa barka z 1929r zacumowamna w Brdyujściu.Rok założenia 1957. Pierwszy udokumentowany rejs bydgoskich motorowodniaków odbył się w roku 1949 na trasie z Bydgoszczy do Ostródy - dalej rzeką Drwęcą do Wisły i powrót do Bydgoszczy. Pokonano trasę długości około 700 km. W rejsie tym brały udział 3 łodzie - uczestnicy: Henryk Krajczewski, Stanisław Krajczewski, Zdzisław Kosmowski, Henryk Zysk i Alfons Tomaszewski. W roku 1954 do grupy rajdowej dołącza Henryk Leszczyński i Zenon Cieślewicz. Henryk Leszczyński ze swoją łodzią i silnikiem własnej produkcji. Był to silnik przerobiony z amerykańskiego agregatu prądotwórczego. Silnik był chłodzony powietrzem i podczas swojej pracy głośno świstał, nazwano go "szmyrgielkiem" Leszczyńskiego. Od roku 1956 przez kolejne 3 lata bydgoscy motorowodniacy zakładają swoją bazę na jez. Bachotek. Łodzie ładowane były na platformy kolejowe w porcie rzecznym w Łęgnowie i tak transportowane do tamy Brodzkiej pod Brodnicą. W trudnych latach 50-tych i na początku lat 60- tych, członkowie klubu budowali według własnego pomysły, tak zwane przeze mnie większe kajaki, które potem przeistaczali w motorówki. Pierwszym takim budowniczym i konstruktorem, który udzielał rad innym kolegom podczas konstruowania i budowy ich łodzi, był Roman Matuszczak, urodzony szkutnik (przed wojną pracował w Stoczni Rzecznej "Ganota" w Bydgoszczy). W 1958 roku Prezesem Klubu zostaje wybrany Euzebiusz Kwiatkowski. W tym samym roku aktywną pracę w Klybie podejmuje inż. Henryk Niesobski - konstruktor i wytwórca silników NIESOB. Lata 50-te i 60-te to nie tylko rejsy po rzece Brdzie do Brdyujścia. Były też długie, ciekawe rejsy: na Pojezierze Warmińskie, zwane wówczas Małymi Mazyrami, Pojezierze Brodnickie, jez. Bachotek, Partęczyny, Zbiczno. Bardzo często pływaliśmy do Kruszwicy na jez. Gopło. Pod koniec września odbywały się coroczne zakończenia sezonu na Wiśle w okolicach miejscowości Ostromecko. W roku 1959 dokładnie 2 lipca uchwałą Prezydium Zarządu Głównego Klub staje się członkiem Polskiego Związku Motorowodnego w Warszawie. W Bydgoszczy powstaje Delegatura Związku, na czele którego staje inż. Henryk Niesobski, już wtedy znany konstruktor, Anna Góralczyk i Henryk Krajczewski. W roku 1960 Klub organizuje pierwszy kurs motorowodny na stopień żeglaża - mechanika, sternika motorowodnego III klasy i sternika motorowodnego II klasy. Kurs kończy 73 słuchaczy. Patenty zostają wydane z datą 3 maja 1960 roku. 1 stycznia 1966 roku, po ośmiu latach dzierżawy, Klub odkupuje hangar na Wyspie Młyńskiej przy ulicy Mennica 2. Pieniądze na jego wykupienie pochodzą z dobrowolnych składek członków Klubu, to okres prezesury Euzebiusza Kwiatkowskiego. Jego miejsce w 1967 zajął Jerzy Offmański. Wtedy to też Klub obchodzi swoje 10 lecie. Od roku 1969 z inicjatywy Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich oddziału Bydgoskiego i Delegatury P.Z.M.W. w Bydgoszczy, a dokładnie ze strony redaktora Tadeusza Vogla i inż. Henryka Niesobskiego, zorganizowano pierwszy Rejs Dziennikarzy i Motorowodniaków, który prowadził do Kruszwicy. Imprezę tą powtarzano przez pięć lat, zawsze zmieniając kierunek rajdu. W tych pięciu rejsach, łodzie naszego Klubu wraz z dziennikarzami, odwiedziły: Szczecin, Poznań, Gdańsk, Ostródę, Iławę, Włocławek i Płock.W latach 70-tych modne stało się organizowanie zakończenia sezonu motorowodnego na przystani Klubu „Budowlanych” w Toruniu. Muszę tu nadmienić, że lata 70-te zaowocowały generalną wymianą silników przy łodziach. Skończyła się era poniemieckich „KONIGÓW”, poznańskich „WART”bydgoskich „NIESOBÓW” i poznańskich „ASÓW”. I tak wkraczamy w erę silników produkcji ZSRR. Lata 70-te to również silniki produkcji polskiej. Mało kto dzisiaj pamięta silniki produkowane w Nowej Dębie – DE- 25 i DE-45. Kto tylko mógł „kombinował” z prywatnego importu - Wichry, Moskwy, Wietieroki i Neptuny. Pod koniec lat 70-tych mieliśmy przy swoich łodziach (nie wszystkich) silniki samochodowe: „Syrena”, „Wartburg”, „Fiat”, nastał czas pędników strugowodnych. Pływało już coraz więcej łodzi z laminatu poliestrowo-szklanego i były to już łodzie kabinowe. Mazury i Warmia, Mikołajki, Giżycko, Węgorzewo, Iława i Ostróda-tam wszędzie można było spotkać banderę naszego Klubu. Rok 1977 to obchody 20 lecia Klubu, które odbywaja się w kawiarni „Bulwarowa" Ale najważniejszym rejsem pod względem odległości, trudności trasy i zabezpieczenia logistycznego była wyprawa, 12 jednostkami do Krakowa. Był to rok 1978. Takiego wyczynu, na taką odległość i tyloma jednostkami już nigdy nie powtórzyliśmy. W archiwach Klubu zachowała się lista uczestników tego historycznego rejsu oto ona: Bolt Leszek, Bolt Maria, Bolt Marek, Bolt Alicja, Bolt Ksenia, Bolt Zbigniew, Krajczewski Stanisław, Sokołowska Eugenia, Kilichowski Józef z żoną i wnukiem, Kilichowski Leopold z żoną Elżbietą i 6 miesięcznym dzieckiem, Klawikowski Henryk, Krajczewski Mariusz, Krajczewska Iwona uczestniczyli tylko na trasie do Płocka z powodu choroby, Krajczewski Krzysztof z rodziną na trasie tylko do Złotoryji. Od roku 1979 zaczęliśmy brać udział w „Rajdzie Westerplatte”, organizowanym przez P.Z. M.W. i N. W. w Warszawie. Trasa każdego takiego rajdu miała swą metę w Gdańsku, na Westerplatte. I oczywiście za każdym razem, z ramienia naszego Klubu, brało w nim udział co najmniej 10 jednostek. Byliśmy jednym z najliczniejszych w Polsce klubów motorowodnych, biorących udział w tych rajdach. Z tych wypraw wracaliśmy zawsze z pucharami i nagrodami. Wielokrotnie zdobyliśmy mistrzostwo i v-ce mistrzostwo Polski w Rajdach Turystycznych. Rok 1976 to początek prezesury Leszka Bolta, najbardziej kompetentnego i wytrwałego prezesa Klubu. Jeszcze wtedy nie wiedział przez jakie „burzliwe” wody będzie musiał nas przeprowadzić. Chciałbym tu jeszcze dodać, że panował nam najdłużej ze wszystkich dotychczasowych prezesów. Lata 80-te, a zwłaszcza rok 1980 to rok dużych zmian w kraju. I dla nas motorowodniaków nadszedł czas zmian. Nad Klubem zawisła groźba likwidacji. Utraciliśmy swoją przystań na Wyspie Młyńskiej, tę samą, o którą walczył Henryk Krajczewski w latach 50-tych. Po 23 latach wiecznej harówki rzeszy członków Klubu, przepracowaniu wielu godzin w ramach prac społecznych, zostaliśmy zmuszeni do opuszczenia tego terenu. Nasz hangar dla łodzi i nasza siedziba miała ulec rozebraniu. Hangar w tym miejscu przetrwał 48 lat służąc zawsze wodniakom. Po wielu perypetiach i wielu prośbach w różnych wydziałach Urzędu Miejskiego w Bydgoszczy, otrzymaliśmy inny teren na przyszłą przystań. Teren mieścił się w Brdyujściu na Torze Regatowym przy ulicy Witebskiej. Musieliśmy zacząć budować Klub od początku. Naszym marzeniem było przeniesienie hangaru z ulicy Mennica i zrekonstruowanie go w całości na nowym miejscu. Niestety nie udało się. Hangar nie nadawał się do ponownego postawienia na nowej przystani. Wtedy wydawało nam się, że to już koniec. Na budowę nowego hangaru nie było nas stać. No, ale od czego ma się prezesa…To on, nasz prezes, Leszek Bolt, wybrany w wolnych i demokratycznych wyborach, wpadł na pomysł pływającego hangaru. Jak pomyślał tak zrobił. Wymyślił sobie, że może pozyskać wycofaną z eksploatacji barkę holowaną i zaadoptować ją na nową siedzibę Klubu i hangar dla naszych łodzi. Po wielu, wielu godzinach pracy członków Klubu i wydatnej pomocy Żeglugi Bydgoskiej, barka została zacumowana na Torze Regatowym w Brdyujściu. I musicie wiedzieć, że służy nam już 27 lat. Jak mi wiadomo, jest to jedyna taka barka, którą udało się ocalić od modnego tak dziś złomowania. ELLA – Ż 6004, bo pod taka nazwą i numerem była w rejestrach żeglugowych, skończyła w tym roku 78 lat. „Ella”rocznik 1929 pochodzi z Gdańska, zbudowana ze stali, o poszyciu nitowanym. Ogólnie ma bardzo smukłą budowę Lc=57 m, Bc=8 m. Burty czarne z niebieskim paskiem, nadbudówki białe oraz posiada bardzo ładną sterówkę. No i jeszcze taki mały szczególik-waży „jedyne” 160 ton. Nie mogłem się powstrzymać, żeby nie napisać paru słów o „starszej pani Elli”. Jednym słowem „Ella” to moje przysłowiowe oczko w głowie, no i oczywiście właściwy wybór prezesa Bolta. Lata 80-te to lata dalekich wypraw i rejsów. Bierzemy udział w kolejnych „Rajdach Westerplatte” na trasie Warszawa – Bydgoszcz – Gdańsk. Łodzie naszych członków biorą udział w kolejnych ogólnopolskich „Rejsach Mazury” płyniemy z Bydgoszczy do Giżycka i Węgorzowa. Rejsy te organizowane są przez komisję turystyki P.Z.M.W. i N.W. W latach 80- tych Klub MORS zostaje wyróżniony tytułem klubowego mistrza polski w rajdach motorowodnych- otrzymujemy Złotą Śrubę PZMWiNW w Warszawie. Członkowie naszego Klubu zdobywają złotą i srebrną śrubę PZMWiNW za indywidualne osiągnięcia w turystyce motorowodnej. Po 10 latach wracamy na starą trasę pętli wielkopolskiej. W roku 1987 Klub organizuje ogólnopolski rejs do Kostrzyna i dalej rz. Odrą do Siekierek. W rejsie tym biorą udział motorowodniacy z Poznania i Szczecina. Jest nas coraz więcej, powiększają się szeregi członków Klubu, a co ważne, są to członkowie z własnymi łodziam-prawdziwi pasjonaci turystyki motorowodnej. Powoli zaczyna brakować miejsca na łodzie w ładowniach. Przy burtach barki cumuje 20 łodzi motorowych. Pływamy nie tylko w grupach rajdowych, wielu naszych członków posiadających łodzie poza przystanią, pływa indywidualnie po jeziorach mazurskich, warmińskich i Zalewie Koronowskim. Przez cały ten czas lat 80-tych skrobiemy-malujemy, skrobiemy-malujemy…upiększamy naszą przystań. Budujemy nowe łodzie, w szczególności łodzie kabinowe. Większość członków klubu „przechodzi” na silniki wbudowane z napędem strugowodnym. Rok 1987 to jubileusz 30-lecia istnienia i działalności Klubu „Mors”. Uroczystość jubileuszowa odbywa się z wielka pompą na terenie przystani przy ul. Witebskiem. Licznie przybywają zaproszeni goście, z Urzędu Miasta, Oddziału Miejskiego PTTK, WOPR-u, Inspektoratu Żeglugi oraz P. Z.M.W. i N.W. Są też oczywiście nagrody i wyróżnienia. Klub zostaje wyróżniony Złotą Honorową Odznaką PZMWiNW w Warszawie za wieloletnią działalność szkoleniową i turystyczną, Zarząd Główny PTTK wyróżnia Klub Srebrną Honorową Odznaką PTTK. Członkowie Klubu otrzymują złote i srebrne Honorowe Odznaki PZMWiNW. Podsumowując dekadę lat 80-tych, nasze nagrody i wyróżnienia mogę śmiało napisać, że były to lata samych sukcesów Klubu Mors, wypracowane wieloma wyrzeczeniami osobistymi członków klubu i ich rodzin i oczywiście naszych żon. Tworzyliśmy niezawodną drużynę, gdzie każdy z nas mógł liczyć na drugiego.Pływaliśmy wszędzie tam gdzie tylko była woda. Nasza bandera była rozpoznawalna na Wiśle od Gdańska po Kraków, na jeziorach mazurskich, warmińskich, na rzece Warcie, Odrze, Bugu i Zalewie Koronowskim. W latach 80-tych Bydgoski Klub Motorowodny Mors otrzymał następujące wyróżnienia: Drużynowe Turystyczne Mistrzostwo Polski za rok 1980 Drużynowo - I miejsce w rajdzie „ Mazury 80 ‘ Drużynowo - I miejsce w międzynarodowym rajdzie „ Westerplatte 80 „ Drużynowe Turystyczne Mistrzostwo Polski za rok 1981 Drużynowo – I miejsce w rajdzie „ Mazury 81 „ Drużynowo – I miejsce w rajdzie „ Westerplatte 81 „ Drużynowe Turystyczne Mistrzostwo Polski za rok 1983 Drużynowe Turystyczne Mistrzostwo Polski – III miejsce za rok 1986 Srebrna Honorowa Odznaka PTTK rok 1987 Honorowa Odznaka PZMWiNW rok 1987 Fenomenem naszej działalności turystycznej z lat 80-tych jest to, że był to okres reglamentacji paliwa i żywności. W samym tylko roku 1980 członkowie klubu przepłynęli łącznie 21.199 km . W latach 90-tych wielu członków zawiesiło swoja działalność w Klubie, inni po prostu z niego odeszli, jeszcze inni poszukali sobie innego hobby. Jednym słowem, szeregi Klubu przerzedziły się. W Klubie nie działają już członkowie seniorzy z I pokolenia założycieli Klubu. Ster przejęło II pokolenie-czas na młodych!. Lata 90-te to okres prezesury Kazimierza Fiołki- syna Zbigniewa Fiołki, trzeciego Prezesa Klubu z lat 1964-1967. Powracamy na Warmię i jez. Jeziorak. Często odwiedzamy Malbork, Elbląg, Iławę i Ostródę. Od roku 2004-go pływamy na wody Zatoki Gdańskiej. Odwiedzamy Gdańsk, Puck i Hel. Są to rejsy klubowe i indywidualne. W tym roku mamy plany dopłynąć do Łeby, jest to Rejs Klubowy z okazji 50-lecia Klubu. Od roku 2005 działa nasza strona internetowa, która jest chętnie odwiedzana przez internautów .

Bydgoszcz-motorowodna historia


Strona Bydgoskiego Motorowodniaka Mariusza Krajczewskiego Moją pasją jest historia motorowodniactwa w Bydgoszczy.Od 30 lat jestem instruktorem motorowodnym i członkiem Bydgoskiego Klubu Motorowodnego MORS.Opisałem 50-letnią historię Bydgoskiego Klubu Motorowodnego MORS,historię silników zaburtowych produkcji polskiej z lat 30-tych,historię bydgoskich silników "NIESOB" i silników "EM-KO",historię poznańskich "AS-ów". Wstęp Mało kto dzisiaj pamięta,że w latach 20-tych w Polsce pływały już łodzie motorowe z silnikiem zaburtowym. Były to konstrukcje bardzo proste,silniki najczęściej prototypowe konstrukcji własnej.Pływanie tymi łodziami miało charakter wyłącznie spacerowy. Dopiero w okresie późniejszym zaczęto je wykorzystywać w nadzorach wodnych i policji wodnej do patrolowania rzek. Historia motorowodniactwa w Bydgoszczy Rok 1922-krótko po opuszczeniu Bydgoszczy przez garnizon niemiecki,po rz Brdzie sunęła łódź motorowa,dokładnie ślizgacz z silnikiem lotniczym i śmigłem samolotowym.Wyczynu tego dokonał niejaki Bohatyrew,konstruktor pracujacy w Warsztatach Lotniczych w Bydgoszczy. Lata 30-te w Bydgoszczy Po Brdzie pływa Charlotta - łódź motorowa kilkuosobowa należąca do Loyda Bydgoskiego. Pływał Witold - łódź trenersko-siędziowska należąca do BTW.Fundatorem tej łodzi był właściciel Browaru Bydgoskiego Witold Czajkowski. Lata 30-te w Bydgoszczy - produkcja silnika o nazwie EM-KO Konstruktorem tego silnika do małych łodzi i kajaków, był Jan Kowarsch mechanik samochodowy. Były to silniki boczno-kajakowy o poj. 106 i 175cm³ .Silnik kosztował 370-420 ówczesnych złotych polskich.Do II wojny światowej wyprodukowano ponad 50 szt. Rok 1956 - rozpoczęcie produkcji silnika zaburtowego NIESOB Konstrukcji tego silnika podjął się nikomu nieznany inż.Henryk Niesobski,zapalony motorowodniak. Na tamte czasy było to duże wyzwanie nie tylko technologiczne,ale przede wszystkim materiałowe. Silniki produkowane były przez Spółdzielnię Pracy Moto-Stal w Bydgoszczy,której kierownikiem i szefem był inż.Niesobski.W okresie produkcji NIESOB-ów w latach 1956-1962 wyprodukowano ponad 10.000 szt. Produkowane były w różnych modelach i odmianach: - ŁT 125 moc 6KM - tylko do łodzi turystycznych - ŁT 125 W - silnik wyłacznie do wyścigów motorowodnych - ŁR 125 K - silnik tylko do łodzi roboczych z krótką kolumną - ŁR 125 D - silnik tylko do łodzi rybackich z długą kolumną - ŁT 250 moc 12KM - silnik do łodzi turystycznych,dwusuwowy,dwucylindrowy poj.250cm³ - ŁT 500 moc 25KM - silnik dwusuwowy,czterocylindrowy poj.500cm³ (prototyp) Rok 1957 - powstanie Bydgoskiego Klubu Motorowodnego MORS Pierwsza przystań klubu na ul. Mennica 2 do roku 1979.Od maja 1980r klub przeniesiony na tor regatowy w Brdyujsciu.Obecnie siedzibą klubu jest stalowa barka ELLA z 1929r zacumowana na Torze Regatowym w Brdyujściu.Strona klubu www.morsb.republika.pl

Bydgoska barka klubu MORS


Historia bydgoskiej barki holowanej ELLA- Ż-6004 rok budowy 1929 Armatorem i opiekunem tej ostatniej najstarszej barki w Bydgoszczy jest Stowarzyszenie-Bydgoski Klub Motorowodny MORS. Barka cumuje na torze regatowym w Brdyujściu i jest drugim najstarszym pływającym obiektem Bydgoskiego Węzła Wodnego. Właścicielem barki był szyper z Bydgoszczy Stanisław Czarnecki Dane techniczne: Miejsce budowy : Stocznia Sthal Werke Danzing Rok budowy : 1929 Długość : 57,60 m Szerokość : 8,22 m Zanurzenie max : 2,00 m Nośność : 731 T Załoga 3 osoby : szyper,bosman,marynarz W początkowym okresie swej służby przypadającym na drugą połowę 20-lecia międzywojennego ELLA zasilając flotę największych tego typu statków na Wiśle, przewoziła towary frachtowe, zawijając głównie do portów położonych nad brzegami Królowej Polskich Rzek. Ostatnim portem z czasów II wojny światowej był Landsberg ( Gorzów Wielkopolski ).Na mocy dekretu z 7 marca 1945r barka przeszła pod przymusowy zarząd państwowy i pływała po rz. Odrze. W roku 1955 ELLA wraca na rz.Wisłę i otrzymuje numer Ż-6004. Pod koniec lat 50-tych prawowity właściciel, szyper Stanisław Czarnecki osiąga wiek emerytalny, opuszcza swoją barkę i przenosi się do Tczewa. Dowództwo nad barką ELLA przejmuje bratanek żony Stanisława Czarneckiego, szyper Henryk Burnicki późniejszy kpt. statku pasażerskiego m/s Wodnik który pływał po Wiśle w Toruniu. Przez ostatnie lata służby do momentu wycofania w 1978r z eksploatacji barką dowodził szyper Jan Pawlak . W okresie swojej świetności ELLA przewoziła między innymi: cukier, zboże,drewno, sodę na trasie Bydgoszcz-Gdańsk z wyjściem na Zatokę Gdańską do portu Gdynia. Po odstawieniu w porcie bydgoskim , wszystko wskazywało na to, że barka Ż-6004 ELLA podzieli los większości barek bez własnego napędu P.P Żegluga Bydgoska i zostanie pocięta na żyletki. Los uśmiecha się do niej w listopadzie 1979r. Po kilku miesięcznych staraniach i uzyskaniu zgody przez Zjednoczenie Żeglugi Śródlądowej we Wrocławiu barkę od Żeglugi Bydgoskiej odkupuje Bydgoski Klub Motorowodny MORS. Prace remontowe i eksploatacyjne czyniące z niej przystań dla łodzi motorowych i hangar kończą się w kwietniu 1980r.W maju 1980r barka ELLA zostaje przeholowana na miejsce swojego postoju na Tor Regatowy w Brdyujściu. Autor strony: Mariusz Krajczewski

Kursy motorowodne,szkolenie motorowodne


Bydgoski Wodniak-Mariusz Krajczewski zaprasza na Szkolenie motorowodne,kursy motorowodne na patent sternika motorowodnego . Od ponad 20 lat organizujemy kursy motorowodne na patent sternika motorowodnego.W sezonie letnim prowadzimy szkolenie na licencję do holowania narciarza wodnego.Zajęcia teoretyczne i praktyczne organizujemy przy współpracy z Bydgoskim Klubem Motorowodnym MORS. Zapisy na przystani klubu MORS lub tel. 604-249-475 Dla uczestników kursu zapewniamy materiały szkoleniowe - książki,mapy,przyrządy nawigacyjne. Uprawnienia na poszczególne stopnie motorowodne: Dz.U Nr.105/2006 rozporządzenie Ministra Sportu z dnia 9 czerwca 2006 poz.712 Patent sternika motorowodnego uprawnia do: * prowadzenia jachtów motorowych z silnikiem o mocy do 60 kW po wodach śródlądowych. * prowadzenia jachtów motorowych z silnikiem o mocy do 60 kW po wodach morskich w strefie do 2 Mm od brzegu,w porze dziennej. Patent starszego sternika motorowodnego uprawnia do: * prowadzenia jachtów motorowych po wodach śródlądowych * prowadzenia jachtów motorowych o długości całkowitej do 12 m po wodach morskich Morza Bałtyckiego i innych mórz zamkniętych. Licencja motorowodna na holowanie narciarza wodnego uprawnia do: holowania narciarza wodnego oraz innych nawodnych obiektów pływających, w tym pneumatycznych (banan).